zyczenia

Boze Narodzenie – Noel – Weihnachten

wszystkim – płci pieknej reprezentantkom
zycze wielu dni spokojnej milosci

Aby – trafiajac na facetow, ktorzy nie dorosli
umialy znalezc dobre rozwiazanie
i by sie nie baly:
meskiej proznosci, glupoty, brutalnosci

ale by zawsze – w kazdym momencie wiedzialy,
ze wartosc czlowieka mierzy się – stosunkiem do kobiet
i by siebie same – docenialy
by wiedzialy, kim sa – kim pozostac pragną

W tej perspektywie:
Wesolych Swiat – dla wszystkich niewiast!
tych, co broniac rodziny – bronia siebie samych
i tych co samotne – daza do harmonii

Dla wszystkich, co umieja dawac cieplo i uczucie
i nie tracą nadziei na dobrą zmianę:
Dobrych Swiat Bozego Narodzenia

dzieki wam – drogie Panie – swiat jest lepszy
i…. nawet mniej jest wypadkow na drogach,
a dzieciom zyje sie lzej i chca dorastac
a nam – Mężczyznom – swiat wydaje się… trojwymiarowy

Bronmy zatem tego, co najlepsze
murem stajac przed zalewem glupoty

Dobrych Swiat i wiele Radosci
gkos

elections wybory

Bez niespodzianki: pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał centro-liberalny kandydat Emmanuel Macron i liderka Frontu Narodowego, Marin Le Pen. Można powiedzieć, ze Francuzi wybrali już swego prezydenta, bo Pani Le Pen nie ma szans na wygraną, a wynika to z prostej kalkulacji: kandydaci, którzy przegrali, już teraz nawołują, by w II. turze wyborów stworzyć wspólny front przeciwko skrajnej prawicy i poprzeć Emmanuela Macron, co da mu ogromna przewagę.Taki mechanizm nosi nazwę vote utile – „taktycznego głosu”. Stosowano go już przeciwko skrajnej prawicy kilkakrotnie. W najbardziej spektakularny sposób w roku 2002: socjaliści zagłosowali wtedy na Chiraca i dostał 82% głosów, zwyciężając w wyborach.
Prasa pisze o „zmianie”.
Macron jest przedstawicielem „starego porządku”: był już ministrem gospodarki u obecnego prezydenta Hollanda, był także członkiem Partii Socjalistycznej, wiec kim ON jest?! Na pewno jest znakomicie wykształcony: skończył dwie prestiżowe szkoły: Science Po i ENA, a praktyki odbył pod okiem specjalistów (polecam lekturę jego CV). co mysli o rozwiazaniach zmierzajacych do zachowania bezpieczenstwa kraju? w tej dziedzinie pozostaje dyskretny,

Dla mnie w dziedzinie pogladow dotyczacych bezpieczenstwa ciekawy stosunek reprezentowal republikanin Francois Fillon, jedyny, którego poparł elektorat chrześcijański Francji. Oto słowa Francois Fillona, z 21. kwietnia, wygloszone w przededniu I tury wyborów prezydenckich , po ataku na Polach Elizejskich expose, w którym określił swoje wyraźne priorytety:
„jesteśmy w stanie wojny, która będzie długotrwała, lecz nie mamy alternatywy: albo my, albo oni. Podejmujemy ja w obronie pokoju, wolności i Francji. Musimy się przeciwstawić ideologii reprezentowanej przez wroga: to fundamentalizm islamski, od lat o nim mowie. To ideologia radykalna, która chce zniszczyć nasza cywilizacje, choć niektórzy jeszcze ciągle nie zdają sobie z tego sprawy. Musimy zachować determinacje i z zimna krwią reagować, przebudowując „uzbrojenie” w dziedzinie bezpieczeństwa, policji i dyplomacji, ale także stawiając mur tej wrogiej ideologii: w sferze intelektualnej, kulturalnej i moralnej, bo fanatyzm ukrywa się pod pozorami relatywizmu, obojętności i braku poczucia narodowego. Jako prezydent podejmę walkę z terroryzmem i państwem islamskim; czyniąc z tego priorytet mojego programu. Wprowadzę rządy żelaznej reki, by zapewnić Francuzom odpowiedni poziom bezpieczeństwa, wzmacniając siły policyjne (przeznaczę na ten cel 2% PKB), renegocjując traktat z Schengen, by chronić nasze granice oraz wprowadzając restrykcje w kodeksie karnym, by moc wymierzyć sprawiedliwość kryminalistom i terrorystom, którzy czuja się bezkarni. To czas, aby zadeklarować „zero” tolerancji dla terrorystów islamskich: pozbawię obywatelstwa każdego, kto bierze udział w zbrodniczych organizacjach takich jak ISIS. Zabronię immamom na głoszenie nauk godzących w bezpieczeństwo naszego kraju i nasze wartości. Wzywam do pomocy w walce z integrystami tych wszystkich muzułmanów we Francji, którzy chcą żyć w pokoju. Nasza odpowiedz powinna być radykalna i globalna. Zainicjuje światową koalicje do walki z islamem: od USA po Moskwę. Nasz wróg ma imię: to islamizm radykalny, ma twarz: to nienawiść, a jego jedyna obsesja jest terror”
F. Fillon
zostawmy to bez komentarza…
gkos

milczenie

Jak przerwa w burzy, kiedy przed nowym uderzeniem zapada cisza na moment…Bruksela!
Znów się dowiemy, ze najgorszym złem w Europie jest xenofobia, to znaczy wszystko to, co określane jest tym mianem. To nie islamiści, ale Marsjanie nas atakują. To nie radykalny islam głosi dżihad,ale ekstremiści! A najważniejsza jest „obrona wartości republikańskich”!!!
Dokąd nas doprowadzi ta droga?
Zmiana. Już czas, nie mamy wyjścia. Choć każdy lubi stabilny porządek, a zmian się boimy. Musimy wszystko zanegować, by uratować pokój w Europie. By naszym dzieciom żyło się normalnie, tak jak żyło się nam i naszym rodzicom.
Vous êtes en état de choc, après Bruxelles? Mois aussi…
Encore une fois, nous découvrons, que le pire en Europe c’ est xenofobie. Ce ne pas radical Islam, qui attaques…. ? mais des extraterrestres!? Il est grand temps d’oser dire ARRÊT!

ingression

Ale ten nasz dom, Europa może być kontynentem naszych pragnień: Europą obywatelską, otwartą, tolerancyjną: kontynentem dbającym o interesy swoich mieszkańców, respektującym różnorodność kulturową w obrębie Europy – od Norwegii po Gibraltar, od Lizbony po Lwów.
Ta kultura była tu budowana przez wieki, a opiera się na podobnych zasadach i na dziedzictwie kulturowym wspólnym niewierzącym, chrześcijanom i Żydom. Obcy znajdowali tu ochronę, ale zwykle (- do tej pory, chcieli się integrować.
Bo jest u nas miejsce i dla przybyszów, możemy im dać schronienie, jeśli rzeczywiście tego potrzebują! Ale nie dla tych, co chcą nam narzucić siłą swój światopogląd, którzy mają postawę roszczeniową i chcą zbudować u nas obcy świat, oparty na zasadach „swojego” systemu religijnego i – obcego nam – stosunku do drugiego człowieka, opartego na przemocy, a nie na równouprawnieniu i zasadach demokracji.
Chcemy takiej Europy narodów, która reaguje, to znaczy broni nas przed inwazją. Europy, która traktuje obywateli swego kontynentu poważnie, to znaczy zabiega o ich bezpieczeństwo, chroni kobiety i mężczyzn. Chcemy, by władze Unii Europejskiej dbały o nasze interesy – o pokój w Europie i o wartości uznawane za europejskie.

Europa stoi dziś przed dziejową szansą na zmianę, na zmianę pozytywną, która pozwoli nam się rozwijać. Należy wybrać nowe władze Europy. Zróbmy to szybko, solidarnie i… skutecznie. Bo to jest nasze demokratyczne prawo do samostanowienia i do obrony!

czas

I jak dzisiaj radzimy sobie z migracja ludzi, ktorych do nas, do Europy nie zapraszalismy? Marnie, zle..; to rodzi nasz bunt i mozna powiedziec, ze nie wiemy jak sie zachowac, bo to nie my podejmowalismy decyzje.
Ale jest tez nowy rodzaj europejskiej solidarnosci: nagle poczulismy gdzie sa granice tego, co nazywamy Europa. I nie chcemy, by zburzyli ja ci, ktorzy deklaruja wobec nas wrogość, agresje, chęć dominacji nad nasza kultura, prawami i zwyczajami.
miejmy nadzieje, ze wspólnie damy sobie rade i staniemy sie na prawde …solidarni.
GK

milczenie

Po co Wam było, zapraszać aż tylu obcych? Kiedy patrzę na tych pseudointelektualistów, robi mi się niedobrze od ich sposobu widzenia świata: „na odwrót”! Wierni zasadom „poprawności politycznej”, zasklepieni do reszty w swym egoizmie i krytyce wszystkiego, co nie jest zgodne z „Multi – kulti” – stracili zdolność trzeźwego myslenia.
W jaki sposób francuski rząd chce teraz bronić bezbronnych mieszkańców Francji przed atakami dziczy, której celem jest terror i zbrodnia – eliminacja Europejczyków!?
Gdzie się podziały mądre słowa i pewność siebie „władców rozumu”!?
Kluczowe wydaje się pytanie, czy musimy respektować „prawo do wolności”, tych, co nie przestrzegają naszych praw i reguł? Czy mordercy i terroryści maja prawo czuć się bezkarni? W tej sposob musielibysmy repektowac takze – prawa wolnosci…ludozercow!
Druga kwestia: czy tego nie widac, ze konflikty i terroryzm dotyczą jednolitego doktrynalnie środowiska, z którego wywodzą się mordercy. Dlaczego zatem nie poddac ich szczególnej inwigilacji i kontroli? sa kraje (Japonia, Australia, ktore nie baly sie takich decyzji politycznych).
Trzecie pytanie: czy nie należy wcielić do armii tych młodych ludzi, co szczególnie są podatni na propagandę nienawiści? By ich ucywilizowac, nauczyc tolerancji i zasad demokrcji.

Francja się boi: 87% rozmów Francuzów dotyczy zamachów. Ale który rodzaj strachu zwycięży!? Czy ten słuszny, odpowiedzialny, wzbudzający czujność i mobilizujący mechanizmy obrony? Czy ten „inny”, poprawny politycznie, dla którego większym od terroryzmu zagrożeniem jest „judeochrześcijańska Europa narodów”?
Jesli Europa, budowana na okreslonych wartosciach – przestanie istniec i odejdzie w przeszłość… Co ją zastąpi?
gkos

Bienvenue au pays de la raison

To tragedia, którą łatwo było przewidzieć, niestety! Ten, co zaatakował w Paryżu, przyjechał do nas jako « uchodźca ». Wysiadł na plaży w Grecji i z paszportem syryjskim udał się do « europejskiego raju », z gotowym planem ataku. Ilu jeszcze, podobnych jemu, czai się wśród miliona przybywających do nas „emigrantów”?! Ten atak, to nie jest wina „uchodźców”, ale to wśród nich są na pewno tacy, co zamierzają jeszcze atakować. To oni mogą teraz indoktrynować środowiska arabskie we Francji, w Szwecji, w Niemczech – jak dotąd spokojne. Ile zostało nam czasu na obronę!? Czy to ostatni atak!? Kto odpowie!

Pomagajmy tym, co potrzebują pomocy: rodzinom, a przede wszystkim chrześcijanom, mordowanym i torturowanym, bez informacji w mediach. Wyznawców innych religii przyjmujmy na zasadach określonych przez nas.
W Polsce umiemy to robić, mamy piękną i długą tradycje tolerancji. Żaden z zapraszanych do nas przed wiekami, a żyjących do dziś Tatarów, nie ucierpiał z powodu „prześladowań”. Wręcz przeciwnie – dzielili z nami „złotą wolność szlachecka”. I to w taki sposób, ze czuli się tu szczęśliwi i wolni, nieograniczani w wyznawaniu swojej wiary. Ale respektowali nasze prawo, szanując je w całej rozciągłości.
Stosujmy dziś selekcje, wobec „uchodźców”, przybywając do Europy niekontrolowana fala, bo mamy do tego PRAWO – w imię zachowania pokoju w Europie! Nie mówmy za szybko „Willkommen”, bo to głupie!!!
gkos

Za linią Maginota

Od kilku lat prowadzę dialog z mym francuskim „lekarzem domowym”, który pasjonuje się polityką. Już jakieś 4,5 roku temu „dr Marek” stwierdził: „ja tu emerytury nie spędzę, bo we Francji będzie zbyt „gorąco”, dlatego na ostatnie lata mego życia pojadę do Niemiec albo Szwajcarii”!! Podczas naszej ostatniej wspólnej rozmowy – w sierpniu b. roku, stwierdziliśmy,ze: „pomyliliśmy się w ocenie sytuacji, mając nadzieje, ze kryzys i zagrożenie wywołane wojującym islamem nastąpi za… 15, 17 lat. Niestety! Problem stal się aktualny już dziś, w roku 2015!!! Ten sam lekarz przyznaje: „choć nie jestem praktykującym protestantem, uważam, ze mamy w Europie prawo do zachowania naszego dziedzictwa kulturowego, bazującego na judeochrześcijańskiej tradycji. Dlatego nie rozumiem polityki obecnego rządu”.
Dzisiejszą poprawność polityczną francuskiej „elity intelektualnej”, można przyrównać do niegdysiejszej postawy Francuzów wobec „linii Maginota”. W 1939 Francuzi „nie chcieli umierać za Gdańsk”, a strategia francuskiego Ministerstwa Obrony zbudowana na umocnieniach „linii Maginota” cieszyła się poparciem większości społeczeństwa.

W czerwcu 1940 „strategia obrony zza linii maginota” legła w gruzach, wraz z „pewnością siebie” francuskiego dowództwa. I to za przyczyną jednego, genialnego manewru Niemiec, których dowódcy widzieli dalej i szerzej od przywódców Francji i …mieli wyobraźnie – umieli przewidywać!

Dzisiejszych „poprawnych politycznie” Francuzów, którzy otwierają na oścież bramy Europy – dla obcych kulturowo „uciekinierów” z Afryki i Bliskiego Wschodu, przyrównałbym do tych właśnie obrońców Francji, z roku 1940, którzy wierzyli we francuskie umocnienia i strategie obrony.
Choć argumentacja zwolenników napływu do Europy „imigrantów” budowana jest w sposób przekonywujący, zgodny z zasadami konstrukcji „commentaire compose”, naznaczona jest poważnym błędem: zza logicznych i stylistycznie pięknych konstrukcji językowych wyziera …kłamstwo!!!
Bardzo się obawiam, ze właśnie brak wyobraźni polityków europejskich, doprowadzi nas dzisiaj do tragedii: Europa „legnie w gruzach”, bo nie obronimy jej przed zalewem tego islamu, który narzuca swoją religie, a tym co się nie zgadzają – „obcina głowy”.
Wtedy na wszelkie „teoretyczne dywagacje” i wyjaśnienia będzie za późno, tak jak za późno było na obronę Francji, w czerwcu 1940 roku, mimo, że od strony teorii – logika i argumentacja konstruktorów „linii Maginota” – były nie do podważenia!
GK

PS
A może Francuzi mieli racje z ta „strategia linii Maginota”? Przecież nie ponieśli tak wielkich strat, jak MY – Polacy: nie zniszczono im kraju, nie wymordowano tylu obywateli, nie wywieziono nikogo na Syberię. A mimo, ze to nie MY, ale ONI kolaborowali z Hitlerem, Francja osiągnęła niebywały sukces dyplomatyczny: po II wojnie światowej miała na terytorium Niemiec „francuska strefę okupacyjną”!!! A my!?