elections wybory

Bez niespodzianki: pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał centro-liberalny kandydat Emmanuel Macron i liderka Frontu Narodowego, Marin Le Pen. Można powiedzieć, ze Francuzi wybrali już swego prezydenta, bo Pani Le Pen nie ma szans na wygraną, a wynika to z prostej kalkulacji: kandydaci, którzy przegrali, już teraz nawołują, by w II. turze wyborów stworzyć wspólny front przeciwko skrajnej prawicy i poprzeć Emmanuela Macron, co da mu ogromna przewagę.Taki mechanizm nosi nazwę vote utile – „taktycznego głosu”. Stosowano go już przeciwko skrajnej prawicy kilkakrotnie. W najbardziej spektakularny sposób w roku 2002: socjaliści zagłosowali wtedy na Chiraca i dostał 82% głosów, zwyciężając w wyborach.
Prasa pisze o „zmianie”.
Macron jest przedstawicielem „starego porządku”: był już ministrem gospodarki u obecnego prezydenta Hollanda, był także członkiem Partii Socjalistycznej, wiec kim ON jest?! Na pewno jest znakomicie wykształcony: skończył dwie prestiżowe szkoły: Science Po i ENA, a praktyki odbył pod okiem specjalistów (polecam lekturę jego CV). co mysli o rozwiazaniach zmierzajacych do zachowania bezpieczenstwa kraju? w tej dziedzinie pozostaje dyskretny,

Dla mnie w dziedzinie pogladow dotyczacych bezpieczenstwa ciekawy stosunek reprezentowal republikanin Francois Fillon, jedyny, którego poparł elektorat chrześcijański Francji. Oto słowa Francois Fillona, z 21. kwietnia, wygloszone w przededniu I tury wyborów prezydenckich , po ataku na Polach Elizejskich expose, w którym określił swoje wyraźne priorytety:
„jesteśmy w stanie wojny, która będzie długotrwała, lecz nie mamy alternatywy: albo my, albo oni. Podejmujemy ja w obronie pokoju, wolności i Francji. Musimy się przeciwstawić ideologii reprezentowanej przez wroga: to fundamentalizm islamski, od lat o nim mowie. To ideologia radykalna, która chce zniszczyć nasza cywilizacje, choć niektórzy jeszcze ciągle nie zdają sobie z tego sprawy. Musimy zachować determinacje i z zimna krwią reagować, przebudowując „uzbrojenie” w dziedzinie bezpieczeństwa, policji i dyplomacji, ale także stawiając mur tej wrogiej ideologii: w sferze intelektualnej, kulturalnej i moralnej, bo fanatyzm ukrywa się pod pozorami relatywizmu, obojętności i braku poczucia narodowego. Jako prezydent podejmę walkę z terroryzmem i państwem islamskim; czyniąc z tego priorytet mojego programu. Wprowadzę rządy żelaznej reki, by zapewnić Francuzom odpowiedni poziom bezpieczeństwa, wzmacniając siły policyjne (przeznaczę na ten cel 2% PKB), renegocjując traktat z Schengen, by chronić nasze granice oraz wprowadzając restrykcje w kodeksie karnym, by moc wymierzyć sprawiedliwość kryminalistom i terrorystom, którzy czuja się bezkarni. To czas, aby zadeklarować „zero” tolerancji dla terrorystów islamskich: pozbawię obywatelstwa każdego, kto bierze udział w zbrodniczych organizacjach takich jak ISIS. Zabronię immamom na głoszenie nauk godzących w bezpieczeństwo naszego kraju i nasze wartości. Wzywam do pomocy w walce z integrystami tych wszystkich muzułmanów we Francji, którzy chcą żyć w pokoju. Nasza odpowiedz powinna być radykalna i globalna. Zainicjuje światową koalicje do walki z islamem: od USA po Moskwę. Nasz wróg ma imię: to islamizm radykalny, ma twarz: to nienawiść, a jego jedyna obsesja jest terror”
F. Fillon
zostawmy to bez komentarza…
gkos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *