Wszystkie wpisy, których autorem jest Grzegorz Kościński

O Grzegorz Kościński

Mimo licznych podroży zawodowych po Europie, ”moje serce pozostało w Krakowie”. Moja wiedza i doświadczenie ograniczone są do dwóch dziedzin: problematyka i sprawy międzynarodowe oraz muzyka klasyczna. Kilkakrotnie pracowałem jako korespondent zagraniczny, a w Telewizji Polskiej prowadziłem tez Dział Instytucjonalny BWMiH TV. W roku 2008 powróciłem do pełnej formy koncertowej: wyjeżdżam na kontrakty w roli artysty – muzyka i gram recitale. Z powodów osobistych i zawodowych musiałem opanować kilka języków.

wielki dramat: Notre Dame.

Krzyż zawieszony w spalonym wnętrzu katedry Notre Dame. Dramat. Odwiedzana przez wielu z całego świata. To nie najpiękniejsza katedra w Europie, nawet nie we Francji (Beauvais, Amiens, Strasbourg, Chartres… sa piękniejsze). Ale to symbol!
Ja pytam: jak to możliwe? jak to się stało? jak można było dopuścić do czegoś podobnego?
Kto nie dopilnował? przecież to budynek najpopularniejszy na świecie…
Symbol….

hexagon

Piękny, bogaty pod względem zabytków i natury kraj – Francja.
co się tam dzisiaj dzieje?
Zrozumienie tego wymaga wiedzy kompleksowej, bo inaczej przekaz będzie płytki lub nieprawdziwy.
Politycznie – jest tu trudna sytuacja. Ale rząd „robi wszystko” by to opanować, kładąc kres krytyce.
Jest kilka elementów:
po pierwsze pytanie – kogo i dlaczego wybrano na prezydenta Francji w kwietniu 2017 roku
po drugie – skomplikowana sytuacja wielokulturowego kraju. Francja – niegdyś imperium kolonialne, w latach 60-tych XX w. zaczęła przyjmować emigrantów z dawnych kolonii, którzy początkowo – nieźle się asymilowali…
po trzecie – zagrożenie terroryzmem na co dzień, bardzo utrudnia to życie…
po czwarte – sytuacja ekonomiczna kraju i jego mieszkańców, wynikająca z wielu czynników, ale m.in z wysokich podatków, kosztów socjalnych, no i niskich zarobków. 52% populacji zarabia tzw smig (minimum socjalne, to de facto 1200 euro)
po piąte – „poprawność polityczna”…

to tylko takie „punkty-reflektory” – do własnych przemyśleń.

doutes wątpliwosci

kiedy nas pytają…dlaczego?!otwórzmy księgę historii:
są tam daty, które wyznaczają nasze prawo do samostanowienia. Trzymajmy się tego mocno.
Dla nas niestety, są to daty: 1.09.39 i 17.09.39, grudzień 1943 i rok 1945, które oznaczają barbarzyńską kolonizacje Polski = okupacje naszego kraju.
Dlaczego? bo nie chcieliśmy kolaborować (collaborer) z okupantem = Niemcami, nazistami, barbarzyńcami. Zrobiliśmy to w imię wolności „naszej i waszej”, w imieniu swoim oraz wszystkich nacji, które u nas zamieszkiwały, bo w ciągu wieków przyjmowaliśmy ich z tolerancją, na naszym polskim terytorium. W dodatku – nasi żołnierze byli obecni we Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji i na innych frontach – walcząc przeciwko armii niemieckiej (w niektórych regionach Europy nie jest to tak ewidentne – kto z kim walczył)

Rachunek naszych strat był ogromny: miliony Polaków i Żydów i Cyganów i innych straciło życie; 2 mln Polaków zostało wysłanych przez Rosjan na Syberię, a po wojnie tysiące Polaków zostało zamordowanych, uwięzionych, a inni (jak mój dziadek, oficer wojsk alianckich) – nie mogli wrócić do Polski: żyli na emigracji nie z własnego wyboru. Kraj był zniszczony i zniewolony przez Rosjan. Taka była cena odwagi, może trochę głupiej…

Nie byliśmy odpowiedzialni za decyzje okupantów wobec nas i wobec innych nacji mieszkających w Polsce: decydowali za nas Niemcy – w latach 1939-45 i Rosjanie – w latach 1944-1989. Czy to jest jasne?
A teraz o kolaborantach, krótko:
Francja – kolaborowała, a połowa populacji żyła spokojnie, niektórzy czerpali zyski z tej sytuacji….
Skandynawia – kolaborowała, Rumunia, Słowacja, Łotwa, Litwa, Ukraina, Bułgaria także kolaborowały z Hitlerem. Nie mówimy o Rosji, Portugalii, Węgrach, Hiszpanii i Italii – bo to byli sojusznicy Hitlera i Niemiec.
A wiec?
Konkluzja: racjonalizujmy nasze kontakty i przekazujmy innym wiedzę o nas, bo…może nie wiedzą? Wnioski nasuwają się same: stop.

odwaga

dedykuje wszystkim co maja odważne i szlachetne serce
nie jest odwagą – się nie bac.
Jest odwagą – stawiac czola złu. Nawet jeśli – przybiera postac „Aniola światłości”.
Fałsz, głupota i upodlenie stały sie częścią naszego życia.
Ale mamy nadzieje….
Musimy konsekwentnie i z uporem nazywać zlo po imieniu. I mówić mu NIE – każdego dnia, choćby sie nawet ubierało we formy z pozoru godne szacunku. I choćbyśmy my sami – czuli sie na taka postawe za slabi. Prawda was wyzwoli, odwagi!

elections wybory

Bez niespodzianki: pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał centro-liberalny kandydat Emmanuel Macron i liderka Frontu Narodowego, Marin Le Pen. Można powiedzieć, ze Francuzi wybrali już swego prezydenta, bo Pani Le Pen nie ma szans na wygraną, a wynika to z prostej kalkulacji: kandydaci, którzy przegrali, już teraz nawołują, by w II. turze wyborów stworzyć wspólny front przeciwko skrajnej prawicy i poprzeć Emmanuela Macron, co da mu ogromna przewagę.Taki mechanizm nosi nazwę vote utile – „taktycznego głosu”. Stosowano go już przeciwko skrajnej prawicy kilkakrotnie. W najbardziej spektakularny sposób w roku 2002: socjaliści zagłosowali wtedy na Chiraca i dostał 82% głosów, zwyciężając w wyborach.
Prasa pisze o „zmianie”. Macron jest przedstawicielem „starego porządku”: był już ministrem gospodarki u obecnego prezydenta Hollanda, był także członkiem Partii Socjalistycznej.
Wiec kim ON jest?! Na pewno jest znakomicie wykształcony: skończył dwie prestiżowe szkoły: Science Po i ENA, a praktyki odbył pod okiem specjalistów (polecam lekturę jego CV). co mysli o rozwiazaniach zmierzajacych do zachowania bezpieczenstwa kraju? w tej dziedzinie pozostaje dyskretny.
Dla mnie w dziedzinie pogladow dotyczacych bezpieczenstwa, ciekawy stosunek reprezentowal republikanin Francois Fillon, jedyny, którego poparł elektorat chrześcijański Francji. gkos

milczenie

Jak przerwa w burzy, kiedy przed nowym uderzeniem zapada cisza na moment…Bruksela!
Znów się dowiemy, ze najgorszym złem w Europie jest xenofobia, to znaczy wszystko to, co określane jest tym mianem. To nie islamiści, ale Marsjanie nas atakują. To nie radykalny islam głosi dżihad,ale ekstremiści!
Dokąd nas doprowadzi ta droga?

ingression

Ale ten nasz dom, Europa może być kontynentem naszych pragnień: Europą obywatelską, otwartą, tolerancyjną: kontynentem dbającym o interesy swoich mieszkańców, respektującym różnorodność kulturową w obrębie Europy – od Norwegii po Gibraltar, od Lizbony po Lwów.
Ta kultura była tu budowana przez wieki, a opiera się na podobnych zasadach i na dziedzictwie kulturowym wspólnym niewierzącym, chrześcijanom i Żydom. Obcy znajdowali tu ochronę, ale zwykle (ale do tej pory, chcieli się integrować).
Bo jest u nas miejsce i dla przybyszów, możemy im dać schronienie, jeśli rzeczywiście tego potrzebują!
Ale nie dla tych, co chcą nam narzucić siłą swój światopogląd, którzy mają postawę roszczeniową i buduja u nas obcy świat, oparty na zasadach „swojego” systemu religijnego i – obcego nam stosunku do drugiego człowieka, opartego na przemocy, a nie na równouprawnieniu i zasadach demokracji.
Chcemy takiej Europy narodów, która reaguje, to znaczy broni nas przed inwazją. Europy, która traktuje obywateli swego kontynentu poważnie, to znaczy zabiega o ich bezpieczeństwo, chroni kobiety i mężczyzn. Chcemy, by władze Unii Europejskiej dbały o nasze interesy – o pokój w Europie i o wartości uznawane za europejskie.

…………….

czas

I jak dzisiaj radzimy sobie z migracja ludzi, ktorych do nas, do Europy nie zapraszalismy? Marnie, zle..;
to rodzi nasz bunt i mozna powiedziec, ze nie wiemy jak sie zachowac, bo to nie my podejmowalismy decyzje.
Ale jest tez nowy rodzaj europejskiej solidarnosci: nagle poczulismy gdzie sa granice tego, co nazywamy Europa. I nie chcemy, by zburzyli ja ci, ktorzy deklaruja wobec nas wrogość, agresje, chęć dominacji nad nasza kultura, prawami i zwyczajami.
miejmy nadzieje, ze wspólnie damy sobie rade i staniemy sie na prawde …solidarni.
GK